iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Ostatnie chwilie na sadzenie drzewek i krzewów owocowych!

Przyszła wiosna, wszystkie rośliny budzą się z zimowego snu, mamy wiec ostatnie chwile na sadzenie drzewek i krzewów owocowych.

Jakie odmiany jabłek i grusz są najmodniejsze w tym roku ?

Zdecydowanie:

Jabłoń De Costa

Odmiana czeska o umiarkowanie silnym wzroście. Korona stożkowata, średnio zagęszczona. W okres plonowania wchodzi bardzo wcześnie, owocuje bardzo obficie i corocznie na wszystkich typach podkładek. Wymaga silnego cięcia prześwietlającego i odmładzającego. Kwitnie średnio wcześnie i jest dobrym zapylaczem dla wielu odmian. Dojrzałośc zbiorczą owoce osiągaja z początkiem października, nie opadają, przetrzymują się do grudnia.

Zaczyna owocować średnio w 3-4 roku po posadzeniu. Owocuje dobrze, nawet jeśli w okresie kwitnięcia nadejdą przymrozki. Jabłka duże lub średniej wielkości o miąższu zielonkawobiałym, średnio ziarnistym, soczystym, słodkim (z delikatnym kwaskowym posmakiem), lekko aromatycznym i smacznym. Odmiana nieco wrażliwa na mróz (choć łatwo zabliźnia uszkodzenia), mało wrażliwa na parch, mało podatna na mączniaka. Jabłoń typowo deserowa, przydatna także na przetwory (przeciery, soki, dźemy). Niezwykle plenna i zasługująca na szersze rozpowszechnienie w uprawie amatorskiej.

Grupa jabłoni - średniopóźne
Docelowa wysokość - 5 m
Barwa liści - zielona
Kwiaty - białe
Zapylacze - James Grieve, Delikates, Lobo,
Spartan, Golden Delicious
Pora kwitnienia -maj
Pora owocowania październik
Stanowisko słoneczne
Wilgotność podłoże przeciętnie wilgotne
Rodzaj gleby żyzna
pH gleby kwaśne
Mrozoodporność do - 18°C
 

Grusza 'Lipcówka kolorowa'

Stara odmiana francuska ceniona ze względu na odporność na parch i wczesne, smaczne owoce. Polecana do uprawy na terenie ogródków przydomowych i działkowych. Rośnie umiarkowanie silnie. Korona stożkowa, mało rozgałęziona z nieco przewisającymi pędami. Kwitnie wcześnie i jest dobrym zapylaczem dla innych odmian.

Zaczyna owocować średnio w 4-5 roku po posadzeniu. Owocuje bardzo obficie lecz przemiennie. Owoce średniej wielkości lub małe o miąższu zielonkawokremowym, średnio ziarnistym, mało soczystym, niezbyt słodkim i smacznym; dojrzewają dość nierównomiernie pod koniec lipca i krótko się przechowują; przed zbiorem opadają, szybko przejrzewają. Odmiana średnio wytrzymała na mróz, odporna na parch. Przy odpowiedniej pielęgnacji można uzyskać obfity plon co roku.

Grupa grusz - letnie
Docelowa wysokość 6 m
Barwa liści zielona
Kwiaty białe
Zapylacze Bonkreta Williamsa, Konferencja
Pora kwitnienia kwiecień-maj
Pora owocowania koniec lipca
Stanowisko słoneczne
Wilgotność podłoże wilgotne
Rodzaj gleby żyzna
pH gleby kwaśne
Mrozoodporność do - 23°C

 

Osobiście również je kupuję i w najbliższym czasie sadzę w ogrodzie teściów - czas na wymianę drzewek na młode i zdrowe :D

Komentarzy: 0
Wiosenne porządki wśród zieleni

Zima odeszła, przyszła wiosna, czas wiec zrobić porządek z naszymi roślinami !

Ja zaczęłam od przyniesienia kaktusów z piwnicy, posadzenia ich w doniczki i delikatnego podlania , by mogły się obudzić z zimowego snu. Wszystkie zimowanie przeżyły, niektóre nawet sporo urosły!

 

Prócz porządków wśród kaktusów ogarnęłam również balkon. Kilka roślin jeszcze sie nie obudziło, kilka trafiło po tej srogiej zimie do kosza, ale większość radośnie otwiera pąki.

Zimę spokojnie przeżył klon palmowy, o którego się nieco martwiłam, był zabezpieczony parawanem foliowym przed wiatrem oraz miał okrytą doniczkę folią chroniącą przed mrozem i bardzo dobrze mu to zrobiło - żaden pączek nie przemarzł i teraz radośnie wypuszcza listki!

 

A jak wygląda mój klon palmowy ?

 Klon palmowy to duży krzew, czasami małe, malownicze drzewko z parasolowatą koroną. Dorasta do 5 m wysokości i szerokości. Liście bardzo ozdobne, soczysto zielone, wachlarzowate, ozdobnie powcinane. Jesienią przebarwiają się na piękne jaskrawe żółto-pomaranczowe oraz czerwone kolory. Posiada także kwiaty, drobne, zebrane w zwisające baldachogrona, koloru czerwonego. Polecany szczególnie do nasadzeń  pojedynczych jako samotne drzewko - wtedy najładniej się prezentuje na tle trawnika bądź ciemnej ścianie innych roślin.

 

 

Komentarzy: 0
Recenzja Assassin's Creed

Wszystkie fanki gier PC osadzonych w średniowiecznych realiach zapraszam do przeczytania mojej autorskiej recenzji pierwszej części gry Assassin's Creed

 

Tik, tak, tik, tak, tik, tak...
Głuche tykanie zegara wprawia cie w jeszcze większy stan obłędu....
Otwierasz oczy. Widzisz przed sobą zakapturzonego mężczyznę.

- Witaj Desmondzie. Jestem Altair. Jestem jednym z twoich przodków. Usiądź. Mam ci do opowiedzenia pewną historię... Postaraj się ją zrozumieć, mimo iż dla twoich czasów będzie zupełnie obca.

Należałem do Bractwa Assasynów. Pewnego dnia jednak mój charakter zwiódł mnie. Nie wykonałem rozkazu który wykonać powinienem. Odebrano mi honor, broń i umiejętności. Zostałem sam. Byłem nikim. Dla nich, nie dla siebie.
Postanowiłem walczyć o to co mi odebrano, wiedziałem, iż nie będzie to łatwe. Byłem tajnym zabójcą i nadal chciałem nim być.

Zacząłem więc wykonywać powierzone mi misje. Od początku, jak dziecko uczyłem się tego, co zostało mi zabrane. Nie pytaj, czy na to zasłużyłem. Trenowałem, walczyłem, wypełniałem zadania. Gdy chciałem przypomnieć sobie co jest w okół mnie, choć niegdyś bywałem w tych miejscach musiałem znaleźć wieże, wzgórza, punkty z których mogłem się rozejrzeć. Nie zawsze było to bezpieczne. Ale ważniejsza była informacja gdzie jestem. Zabijałem. Nie, nie niewinnych. Jedynie wrogów Bractwa. Pomagałem niewinnym, nie raz ocaliłem wolność lub życie wieśniakowi, do którego dobrała się władza. Plebs się odpłacał. Nie raz pomógł mi w ucieczce robiąc tłum i zatrzymując strażników...

Pytasz jak zabijałem ? To zależało od okoliczności. Assasyn posiada wiele umiejętności, które pozwalają mu uprawiać tę sztukę na poziomie perfekcji z wykorzystaniem różnorodności i kunsztu...

Chciałbyś zobaczyć te piękne miasta na własne oczy ? Usłyszeć muzykę
średniowiecza ? Posmakować Bractwa Assasynów? Chodź ze mną Desmondzie...

Komentarzy: 0
myśli z sumienia, samotności itp.

Pierwszy wiersz napisany został po przeczytaniu kilku książek dotyczących pierwszej i drugiej wojny światowej - o losach ludzi, których młodość została rozjechana przez czołgi, miłości spłonęły, a marzenia utonęły we krwi ich przyjaciół...

Życzenie młodości

Marzenie
Krzyż brzozowy
Mieć
I nie mieć
Na skraju lasu
Spocząć
Pod surowym kamieniem
Zamknąć znużone powieki
Niech opadną
Jak liście jesienią
Na zawsze
Wśród śpiewu ciszy
Aksamitu trawy
Pragnę
Użyczać cienia od drzew
Grać w zielone karty
Na wrzosowej polanie
Z białą przyjaciółką
Tańczyć
Tańczyć z wiatrem
Pięknie
Szalenie
Na chwałę Wiecznego
Śpiewać
Trzepocząc
Białych skrzydeł pióropuszem
Na wieczne czasy
I opuścić skraj lasu
Krzyż i głaz zostawić
Odpłynąć za Panem
Na niebiańskie polany...
 

 

***

Zagubiony II

Szukam, oczy Twoich
Ona wczoraj gdzieś tu były
W stosie sekund moich
Chwilę temu sobie żyły...

Szukam, głosu Twego
Wczoraj, coś szeptałeś
Powiedz słowo, mój Kolego
Powiedz, że nie chciałeś...

Szukam, dłoni Twoich
Wśród łez i rozpaczy
Szukam chwil nie swoich
Bóg wszystko spartaczył...
 

 

Komentarzy: 1
myśli z sumienia, samotności itp.

Szary dzień,
Galopujący poprzez miejskie zaspy,
Przybijający ludzi
Do krzyża codzienności...

Szary dzień,
Niosący obojętność,
Łączący w jedno skrajne uczucia
Nie mające dla nikogo żadnego znaczenia...

Szary dzień,
Bogaty w cuda,
Zasypane przez niebiałe płatki śniegu...

Szary dzień,
Ginący wśród ciemności nocy
Uwalniając ludzi z sideł codzienności
Umiera pogrzebany w marzeniach buntowników...

 

***

„Tajemnica”

ukryłeś to słońce za szczytem
betonu o dziesięciu piętrach,
ukryłeś, że dojrzeć nie potrafię
zza ścian drzew i okien.
powiedz chociaż Wszechmocny,
gdzie zaniosłeś krokusów połacie,
źdźbła traw przez wiatr osuszone,
gdzie gwiazdy spadające wplotłeś,
w które sieci bezlitośnie.
daj odnaleźć zapach świerków,
poczuć serca gór bijące,
pozwól dojrzeć
na chwil kilka,
by usnąć spokojniej
wśród lasów betonu

 

***

 

Wspomnienie uczucia

W kieliszku marzeń topię dni,
Z nadzieją w kości gram,
Słońce o gwiazdach słodko śni,
Księżyc kołacze do mych bram.
A szczęście płynie warkoczem fal,
Wśród marzeń śpiących buntowników
I ginie miejska szara stal,
U stóp dziecinnych pamiętników,
Co pełne są banalnych słów,
O smutkach, wzlotach i samotności,
Bukietami fioletowych bzów
Malowane, pełne miłości.
A wszystko to pochłania stos
Z Szeolu płomieni konający,
Pozostaje mój błagalny głos,
Nad grobem nadziei umierający.

 

Komentarzy: 0
myśli z sumienia, samotności itp.

„sen o samotności”

brama zamknęła się z trzaskiem
blady kurz skrzydła rozwinął
chłód nadszedł z kolejnym brzaskiem
serca szept wśród ciszy zaginął
spokój ogarnął umysł ciało
narodziło się coś w ciemności
umarło za białą ścianą
ból je cierpko gościł
gdy żyło gdy kochało...

 

***

Smutna Knajpa Byłych Morderców

Kamienna posadzka
pieszczona przez bród
i zbawienne krople wody
spływające nieustannie
ze ściekowodu, ku szczelinom płyt
służących drewnianym nogom
obskurnego stołu.
Pusty wzrok chłonie każdy szczegół-
poszukuje miłości,
wątpiąc coraz bardziej
wśród smutku bladych oczu,
mężczyzny w kapturze.
On płacze
bezgłośnie
nad sobą,
nad światem
cierpiącym na ślepotę i  zanik pamięci.
Płacze
nie szczycąc swoich powiek łzami.
Rozpacza
nad kuflem pełnym piwa,
nie mogąc go oderwać od swojej dłoni.
Rozpacza
nad sobą
nad każdą zamordowaną chwilą
swego martwego życia.
Taka jest „Knajpa Byłych Morderców”-
ludzi martwych dla świata,
nie istniejących dla nieba,
i wciąż żywych dla piekła.

 

***

 

Sumienie

Sumienie
sługa nie tego świata,
na srebrnych tacach przynosi cierpienie,
między skrajnościami- stalowa krata.
Bóg stworzył je dla rozrywki,
albo by nam lepiej było,
a może to szatańskie zagrywki,
aby nam się ciężej żyło?
Lecz co mi z tego,
marnego sumienia,
co nie ma nazwiska ani imienia,
dałby Bóg coś lepszego,
co dobra odróżnia od zła,
miłość od nienawiści,
niech to nie będzie płytka zakała,
niech się choć jeden Boży cud ziści.

 

Komentarzy: 0
Piękno

Piękno
to księżyc który przygasł
i milczy
od tylu dni
zupełnie jak ty
wpatrując się w moje nagie ciało
powiekami szepcząc - piękno

Piękno
to uśmiech dziecka
szczery
od ucha do ucha szczerbaty
niewielki
a rozwiewa chmury

Piękno
to miłość w domu naszym
ta tłukąca talerze
krzycząca przez telefon
ze łzami w oczach
przynosząca świeże kwiaty
i kolację przy świecach

Piękno
to dzień każdy
którego budzę się
i oddycham

 

***

Serca gór bijące
lekko do piersi
nieśmiertelnik przykłada
zapadając powili
w śmiech
szloch
śmierć
upada
całując stopy
bladej niezapominajki
błaga
wiedząc
że on
zapomni...

 

***

Ziemia moja

Przez Boga i ludzi, ziemia zapomniana,
Moja ukochana, niegdyś rajem nazywana,
Upragniona, obiecana,
Krwią ludzko pomazana.
Teraz martwa leży, usłana kwiatami,
Wspomnieniem pokryta, dziecinnymi snami,
Choć oddaje się wodom i poi wciąż drzewa,
Już się nie śmieje, nie łzami zalewa.
Nie stanie się nigdy już pustynnym krajem,
Niebezpieczną dżunglą, czy zielonym gajem,
Pozostanie na zawsze-pusta i jałowa,
Ziemia Świętokrzyska od motyli kolorowa.

 

Komentarzy: 0
A tym razem nieco zadumanych, zasmuconych tekstów...

pisanych pod wpływem skrajnych uczuć i szarości miasta w którym mieszkam

 

Promień tęsknoty

Światło
złoty promień
w oczach, których nie ma
znów
przeszywa ciemność
to samo okno
ten sam mrok
lecz to już nie tamta chwila
kilka ciepłych słów
anioł
znów wzbija się w przestworza
wielcy
widziani jako karły
trzymając za rękę tego
który jest jeszcze poczwarką
szkaradnym stworem
czekającym na pocałunek czasu
w ciemności
czeka...
dziurka od klucza
brama igielna
wpuszczająca promień światła
do królestwa mroku
gdzie panuje anioł
spadający w bezgraniczną otchłań
szuka pięknych oczu-
znajduje tylko ciemność
i czas
który wlecze się nieubłaganie
czeka...
okno
bezduszne szyby
tulą  się do błękitnego ciała
przygarniając srebrne promienie
odtrącają szkaradnego anioła
który tylko pragnie pocieszenia
czekając na pocałunek czasu
na piękne oczy
przynoszące koniec
będący początkiem...

Białka Tatrzańska
Ciemna styczniowa noc 2004r.
Tym na których czekałam i którzy nie nadeszli...

 

***

Przed światem uciekasz
W płytkie pudełko chowając głowę
Na ciepłe słowa niecierpliwie czekasz
Zamykasz oczy na barwy kolorowe.

Wciąż umykasz przed sobą
We własna twarz spojrzeć nie mogąc
Biegniesz przez życie z opuszczoną głową
Do niemego Boga błagalnie się modląc

Giniesz...klęcząc na kolanach
Własnym mirażem zabijany
Myślisz o niebiańskich polanach
Opuszczając swój świat ukochany.

 

Komentarzy: 0
Znów o miłości..

bo o niej można pisać w nieskończoność ;)

na początku - mały erotyk ;)

Noc

raj kochanków

pragnę gwizd

migoczących na Twoim ciele

nagim

ciepłym

pragnę czuć

namiętność paryskiego nieba

ukrytego w Tobie

nagim

ciepłym

pragnę Ciebie

we mnie...

 

***

 

pozostaną po nas tylko
ślady lotów
na błękitnym niebie
pozostaną lasy wspomnień
jesne blizny
po uśmiechu bladym
pozostanie puste echo
słów niewypowiedzianych
wieczne otchłanie
przepaści ciszy
między wersami
pozostaną lasy krzyży
nad uczuciami uśpionymi
pozostanie drogi stukot
gdy trzymając się za ręce
odejdziemy w jedną stronę
nocą ciemną
ku wieczności

 

***

przed oczami jeden tyko obraz mam
szarość  śniegu zły szept drzew
szelest srebra gwiazd
przyjaciela ciepły śmiech

myśli gładzi słońca promień
zieleń świerków tuli śnieg
błękit nieba z wiatrem tańczy
przyjaciela ciepły śmiech

bramy wspomnień uchylone
gwiazdy śmieją się znów z tobą
i od myśli do myśli pomału
zmierzch ciepło zbratał się ze sobą

***

Słońce-
Trzy chmurki na niebie-
Serca pękające,
Białe róże dla Ciebie.

Tłumy czarne
Ze spuszczonymi głowami,
Niosą krzyże ofiarne,
Korony z kolcami.

To tylko obraz przeszłości,
Fotografia mała
Wieczna, w mej pamięci gości,
Szara, bura i nie cała.

 

 

Komentarzy: 0
myśli luźne, niewiesołe

Każdy ma chyba chwile refleksji, zastanowienia nad tym co widzi, nad tym co go otacza... do niektórych dociera to mniej do innych bardziej.

Swoje refleksje przelałam na papier - byście i Wy mogli się nad tym zastanowić.

 

Myśli z autostrady

Kolejny łyk
Cierpkiej wolności
Rozpływającej się w ustach
Niebo znów ciemnieje
Opuszczone przez słońce
Bez słońca
Bez gwiazd
A ostatnie iskry nadziei tak daleko stąd...

Gdzie blady świt
Ciepła dłoń przyjaciela
Gdzie beztroski śmiech
I gorzkie łzy
Gdzie dzień
Gdzie noc
A gdzie jestem ja...

Szukam nadziei
W tę ciemną zimną noc
Błagalnie spoglądając
W ciepłą iskrę
Migoczącą na horyzoncie
Chociaż wiem-
To tylko światełko kolejnego samochodu
Bezmyślnie pędzącego po autostradzie...

Ilu ludzi zginie
W tę ciemną noc
Z miłości
Z tęsknoty
Z rozpaczy
Jak wielu z nich
Nie zdąży pokochać...

 

***

 

Pusta butelka
W pustej dłoni
Kołysze się wśród drobin tlenu
Niczym statek widmo wśród mgieł
Oceanów łez
Bladego człowieka
Bezwładne ciało
Oparte o martwe drzewo życia
Bezwładne oczy
Skierowane mimowolnie
Na mury starego Wawelu
Wciąż wirującego między gwiazdami...

 

***

Stoję tutaj w kałużach ciszy
tęskne krople łapię w dłonie
tak daleko coraz bliższy
jesteś kiedy serce płonie...

Komentarzy: 0
1 | 2 | 3 | 4 |

NAJNOWSZE WPISY

NAJNOWSZE KOMENTARZE

  • rachela23 do wpisu:
    myśli z sumienia, samotności itp.

    dianek bardzo ładnie piszesz. Wiersz Życzenie młodości bardzo mi się podoba.
  • marietka do wpisu:
    dzieciństwo

    No widzisz -ładne....;) Zawsze chętniej się czyta autorskie wpisy ...Pozdrawiam ;)
  • nkem do wpisu:
    Tatry jesienne

    zazdroszcze Zdjęcie panoramiczne wyszło super!

O MNIE

KATEGORIE

ARCHIWUM